Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Palmy Wileńskie

Palmy wileńskie są szeroko znane także poza granicami Litwy. Zasadniczo występują dwa rodzaje palm opartych na gałązkach jałowca i tradycyjnych "wałeczkowych". Do zrobienia palmy używa się nawet do kilkudziesięciu rodzajów roślin i kwiatów zbieranych o różnych porach roku.  W Ciechanowiszkach na Wileńszczyźnie jest muzeum palm Muzeum Etnograficzne-Ciechanowiszki  

Niedziela Palmowa

Po prawej stronie palma zrobiona z wierzby mandżurskiej, palma po litewsku nazywa się właśnie verba czyli wierzba. W środku palmy wałeczkowe.

 

Niedziela Palmowa

Jak widać fantazja palmiarek nie ma granic.

 

Wilno Wiosna

 W Niedzielę Palmową na wileńskich klombach pojawiają się już pierwsze wiosenne kwiatki.

 

Wilno ul. Giedymina

Ulicy Giedymina (przedwojenna Mickiewicza) pełna straganów z palmami i rękodziełem ludowym. W głębi widzimy Katedrę Wileńską.

Drugie miejsce gdzie jest dużo straganów z palmami jest przed wejściem do Ostrej Bramy, tutaj spotkamy miejscowych Polaków.  Ceny palm od 0,5 do 3 EUR     

Ostra Brama

Ostra Brama przed uroczystościami Niedzieli Palmowej.

Polski napis "MATKO MIŁOSIERDZIA POD TWOJĄ OBRONĘ UCIEKAMY SIĘ" został zamieniony po wojnie na napis łaciński "MATER MISERICORDIAE, SUB TUUM PRAESIDIUM CONFUGIMUS".

 

 Niedziela Palmowa

Uroczystości Niedzieli Palmowej przed Obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. 

 

Informacje praktyczne o Wilnie znajdziemy tutaj

 

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Wyszehrad to pięknie położone na wzgórzu, w zakolu Dunaju, historyczne miasteczko. Od Budapesztu dzieli je zaledwie 40 km. Znane z historii jako miejsce Zjazdów Wyszehradzkich. Pierwszy Zjazd Wyszehradzki miał miejsce w roku 1335, brał w nim udział król Polski - Kazimierz Wielki i królowie Czech (Jan Luksemburczyk)  i Węgier (Karol Andegaweński). Jakbyśmy powiedzieli dzisiejszym językiem na zjeździe była ustalana współpraca polityczno-gospodarcza tych trzech państw. Kolejny zjazd władców Polski, Węgier i Czech miał miejsce w Wyszehradzie w roku 1338. Zjazdy Odbywały się w Pałacu Królewskim, z którego do dzisiejszych czasów przetrwały tylko ruiny ale systematycznie są prowadzone prace rekonstrukcyjne.

Pałac Królewski w WyszehradziePałac Królewski w Wyszehradzie, to tutaj odbywały się Zjazdy Wyszehradzkie władców Europy Środkowej i w XX wieku została zawiązana Grupa Wyszehradzka.

W lutym 1991 roku miał miejsce w Wyszehradzie zjazd prezydentów Polski i Czechosłowacji (Lecha Wałęsy i Vaclava Havla) i premiera Węgier (Józsefa Antalla) mające na celu rozwijanie współpracy polityczno-gospodarczej tych państw, po upadku bloku wschodniego. Powstała wtedy tzw. Grupa Wyszehradzka. W tamtych czasach popularne było hasło: "Havel na Wawel". Jak widzimy Grupa Wyszehradzka ma już 25 lat. 1 lipca 2016 r. Polska objęła przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej na rok czasu. Od 30 czerwca 2017 Grupie przewodniczą Węgry.   

Co zwiedzić w Wyszehradzie?

1. Pałac Królewski www.visegradmuzeum.hu

2. Zamek Dolny z wieżą Salomona www.visegradmuzeum.hu

3. Zamek Górny www.parkerdo.hu

Istnieją dwa ciekawe piesze szlaki widokowe na wzgórze Zamku Górnego. Pierwszy niebieski prowadzi z miasteczka do Zamku Górnego, a drugi krótszy z Zamku Dolnego (z Wieżą Salomona) do Zamku Górnego.    

Niedaleko Wieży Salomona jest port promów skąd możemy popłynąć na wycieczkę Dunajem (w przystani promowej jest bezpłatna toaleta) 

Na przeciwległym krańcu Wyszehradu w Lepence znajdowało się kąpielisko ale obecnie nie działa. Proszę się pytać w Informacji Turystycznej czy będzie reaktywowane.

Biuro Informacji Turystycznej w Wyszehradzie: Duna-parti u. 1. www.visitvisegrad.hu

Popularne wśród turystów jest również mikro Muzeum palinki (węgierskiego trunku). Więcej informacji na stronie: www.palinkamuzeumvisegrad.hu 

W Polskim Radiu mamy ciekawy cykl audycji o Grupie Wyszehradzkiej: Wojak-Janosz-poemat-ktory-zna-kazdy-Wegier 

Wyszehrad - Wieża Salomona i portWyszehrad. Wieża Salomona na wzgórzu i port.

Z Budapesztu do Wyszehradu

Pociągiem dojedziemy z Budapesztu do stacji Nagymaros-Visegrad i w Nagymaros musimy przeprawić się promem, ponieważ Wyszehrad jest po drugiej stronie Dunaju względem stacji kolejowej. Pociągi odjeżdżają z dworca Budapest-Nyugati i jadą do Nagymaros około godzinę. Pełnopłatny bilet w jedną stronę kosztuje 1120 forintów (około 15 złoty). Bilet na prom z Nagymaros do Wyszechradu kosztuje 420 forintów (około 5 złoty). Promy odpływają co godzinę, z Nagymaros o każdej równej godzinie, a z Wyszehradu kwadrans przed każdą pełną godziną. Oczywiście w nocy promy nie kursują. Prom zabiera też samochody, motocykle i rowery.

Całą podróż z Budapesztu możemy odbyć promem ale jest to znacznie drożej niż kombinowana podróż pociąg i prom. Cena biletu dla osoby dorosłej w dwie strony wynosi 6000 forintów. Dokładne informacje o cenach biletów i godzinach odjazdu pod linkiem: www.mahartpassnave.hu/en/ (prom płynie dalej aż do Ostrzyhomia zwanego "węgierskim Watykanem"). 

Można też dojechać autobusem z Budapesztu do Wyszehradu.        

Jeszcze jest możliwość pojechania pociągiem do Vac i po zwiedzenie tego ciekawego miasteczka, kontynuowanie podróży promem z Vac do Wyszehradu.

Dobry nocleg w Budapeszcie w pobliżu dworca Nyugati, zarezerwujemy tutaj

Możemy jeszcze bardziej obniżyć koszt pobyty korzystając z linku promocyjnego: www.booking.com/s/482096bf Po wejściu z tego linku otrzymamy zwrot 15 funtów brytyjskich. Warunkiem jest zrobienie rezerwacji na kwotę wyższą niż podwójna wartość zwrotu czyli 30 funtów. W ustawieniach Booking trzeba najpierw wybrać walutę jako funt brytyjski i kraj Wielka Brytania. Łatwiej będzie sprawdzić czy przekraczamy kwotę 30 funtów za rezerwację. Po prawidłowej rezerwacji pojawi się na naszej tablicy zakładka "Kasa za darmo" i tam będzie informacja o 15 funtach do zwrotu.  

Wyszehrad - Zamek WysokiZamek Górny na szczycie wzgórza w Wyszehradzie. 

 

WyszehradPo lewej stronie Pałac Królewski u podnóża wzgórza, a na szczycie Zamek Górny.  

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Peterhof (Pietrodworiec)

Peterhof to podmiejska rezydencja Piotra I, niedaleko Petersburga nad Zatoką Fińską. Pałac miał podkreślać morskie ambicje cara i pokazywać światu, że stać go na równie wystawną rezydencję jaką mają władcy zachodnich mocarstw. Budowę rozpoczęto w 1714 roku. Piotr I aktywnie uczestniczył w powstawaniu Pałacu, tworzył szkice, instrukcje dot. fontann i wskazówki dla budowniczych zespołu pałacowo-parkowego. Nad rezydencją pracował najpierw architekt francuski Jean Leblond, a później Johan Braunstein.

PeterhofWidok na Wielką Kaskadę u podnóża Pałacu. Kaskada została ozdobiona rzeźbami wg projektu Bartolomeo Rastrelliego (architekta carycy Elżbiety). Kaskada ma 42 metry szerokości i składa się 3 wodospadów, które mają po 20 metrów wysokości. Kaskada i fontanny są uruchamiana wiosną (w tym roku było to 23 kwietnia). 

 

Petersburg - Peterhof

Perspektywa z Parku Górnego na: prawe skrzydło pałacu - cerkiew z 5 kopułami.

  

Peterhof

Widok na centralną część Pałacu z Parku Górnego (zwanego też przez Rosjan Górnym Sadem, dlatego że wg pierwotnego założenia był tam sad owocowy).

 

Peterhof

Górny Park w Peterhofie w stylu francuskim. Na zdjęciu widzimy prawe skrzydło Pałacu z pawilonem cerkiewnym.

 

Peterhof

Lewe skrzydło Pałacu czyli pawilon herbowy, na szczycie kopuły umieszczono dwugłowego orła.

 

Peterhof

Kanał Morski, który odprowadza wodę z Wielkiej Kaskady do Bałtyku. Kanał był także drogą przyjazdu gości cara do Pałacu. Gondolami z Petersburga wpływano do kanału i na końcu drogi goście byli witani przez fontanny Wielkiej Kaskady. Kanał zwany też Samsonowskim ma 600 metrów długości.

     

Peterhof

Widok z Dolnego Parku na Carską Cerkiew.

 

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Dzień zaczął się od padającego deszczu ze śniegiem. Jedynie turyści z Brazylii byli zadowoleni, mogli pierwszy raz w życiu zobaczyć śnieg. Mieli szczęście, w tym roku śnieg spadł wyjątkowo wcześnie (12 października). Jeszcze wczoraj rano była słoneczna piękna pogoda i złoto-czerwona jesień.

 

Czy w taki ponury i zimny dzień może się coś ciekawego wydarzyć?

 

Nie chciało mi się wychodzić w taką pogodę ale jednak udałem się do Informacji Turystycznej przy ulicy Najświętszej Marii Panny 65, w Częstochowie. Zapytałem jak dojechać do Olsztyna. Bardzo miłe panie wyjaśniły mi, że najlepiej będzie PKSem, bo choć kursują 4 autobusy miejskie to najszybciej dojadę właśnie "pksem" i że za 20 minut odjeżdża z dworca PKS, i będzie jechał 22 minuty do Olsztyna.

Szybko udałem się na dworzec, znalazłem odpowiedni peron, zapłaciłem 4 złote kierowcy i zapytałem: "Gdzie wysiąść?", i usłyszałem: "Będzie pan widział zamek.". Rzeczywiście po 20 minutach zobaczyłem zamek. Wysiadłem na pustym rynku Olsztyna i poszedłem w kierunku wzgórza zamkowego mijając po drodze puste restauracje i pozamykane sklepiki z pamiątkami. Było wyraźnie widać, że deszczowo-śnieżny październikowy poniedziałek jednak nie obfituje turystami. Taki dzień "że i psa wygnać szkoda". Mimo to brama prowadząca w kierunku zamku była otwarta. Zobaczyłem na ośnieżonym wzgórzu bardzo malownicze ruiny zamku z wysoką wieżą.

 

Zamek w Olsztynie

 

Śnieg zasypał ścieżki prowadzące do zamku ale udało mi się dotrzeć do ruin. Tutaj na górze padał już tylko śnieg i była go całkiem gruba warstwa. Z zamku niestety dotrwały do dzisiaj tylko fragmenty murów i wieża o wysokości 35 metrów. Jak to często bywało zamek po okresie świetności stał się źródłem pozyskiwania materiałów budowlanych.

Zamek został zbudowany, na najwyższej w okolicy - Górze Zamkowej przez króla Kazimierza Wielkiego i bronił pogranicza śląsko-małopolskiego. Dzielnie bronił granic aż do roku 1655 kiedy został zdobyty przez Szwedów i później powoli popadał w ruinę.     

Z pierwotnego zamku dużo nie zobaczyłem ale za to ze wzgórza był piękny widok na Jurę Krakowsko-Częstochowską z fantazyjnym skałami wapiennymi, poprzecinanymi ścieżkami i z drugiej strony miasteczko Olsztyn i kościół w dolinie. Pomyślałem, że mieszkańcy zamku 500 lat temu zachwycali się tymi pejzażami tak samo jak ja teraz.     

Nie dziwię się, że te pobudzające wyobraźnie krajobrazy były wybierane tak często jako sceneria do filmów m.in: "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Hrabina Cosel",  "Polonia Restituta" i "Demony Wojny". W najnowszym filmie "Klub Włóczykijów" również okolice Olsztyna (m.in. Góra Biakło) okazały się świetnym tłem filmowym.  

 

Widok z Góry Zamkowej

 

Jura Krakowsko - Częstochowska

 

Poszedłem w kierunku tego ładniejszego widoku czyli parku u podnóża zamku. Po drodze spotkałem bacówkę z owcami, które mnie przywitały beczeniem. Bacówka to była przyczepa campingowa z anteną telewizyjną, czyli taki bardziej nowoczesny model pasterstwa. Park okazał się początkiem ścieżki geologicznej Kamieniołom Kielniki.

Bardzo ładnie wyglądały zielono-żółte drzewa na tle śniegu. 

 

Ścieżka Geologiczna Kielniki

 

Ścieżka geologiczna Kielniki

 

Wróciłem na rynek jurajskiego Olsztyna obchodząc zamek dookoła

 

Ruiny zamku w Olsztynie

 

i zachodząc po drodze do kościoła z XVIII wieku, który tak okazale się prezentował ze wzgórza, ale niestety można było wejść tylko do przedsionka.

 

W jednym z rogów olsztyńskiego rynku znajduje się Dom Kultury w którym jest Informacja Turystyczna. W Informacji zastałem panią, która właśnie dzisiaj zaczynała pracę i byłem jej pierwszym klientem. Bardzo ładnie opowiedziała mi o miejscowych atrakcjach, zaopatrzyła w niezbędne mapki i na koniec zaprowadziła na wystawę szopek, która jest niedaleko Domu Kultury. Wystawa niestety jest tylko czynna w weekendy. Wstęp kosztuje 5 złotych. Podziękowałem pani za indywidualne podejście do turysty. Mam nadzieję, że była zadowolona, że swojego pierwszego petenta w nowej pracy. Wróciłem na rynek. Przy rynku znajduje się Poczta, Bank, Policja i Urząd Gminy. Można też coś zjeść. Moje buty nie nadawały się na zimowe wędrówki po szlakach Jury Krakowsko-Częstochowskiej ale jeszcze kiedyś tam wrócę, okolice są naprawdę urokliwe.

 

Do Częstochowy wróciłem (z pięknymi widokami Jury w pamięci mojej głowy i aparatu fotograficznego) autobusem miejskim. Z olsztyńskiego rynku odjazd mają 3 autobusy nr 58, 59 i 67, rzeczywiście autobus jedzie dwa razy dłużej niż PKS, ceny biletów są podobne (bilet MPK kupuje się u kierowcy). Jeśli ktoś chce spędzić więcej dni w Jurze o noclegach przeczytamy: www.niebieskaplaneta.pl/index.php/28-tanie-noclegi

 

Więcej zdjęć Jury koło Olsztyna na https://www.instagram.com/niebieskaplaneta.pl/