Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Samo metro w mieście nad Newą jest rozległe, linie mają 114 kilometrów długości. Petersburskie metro należy do najgłębiej położonych na świecie. Najniżej położona stacja jest na głębokości 86 metrów, co wiąże się z koniecznością jechania daleko w dół schodami ruchomymi, czego nie lubię. Daleko na końcu schodów widać panią w dyżurce, która sprawdza czy wszystko jest okey, a czasem śpi. Niektórzy się zachwycają stacjami w stylu socrealizmu ale na mnie ta sztuka nie zrobiła wrażenia. Co ciekawe na stacjach jest pokazywany czas od odjazdu pociągu tak jak kiedyś było w Warszawie, a wagony takie jak nasze stare rosyjskie. Ze stacji metra najbardziej zapamiętałem bardzo charakterystyczny zapach smarów maszynowych, pewnie pociągi są nimi konserwowane.

W wejściu do metra były bramki do wykrywania metali i policja. Za pierwszym razem dziwią takie środki bezpieczeństwa, później człowiek się do nich przyzwyczaja. Przed wejściem na dworce kolejowe, autobusowe, metro, do centrów handlowych znajdują się bramki do wykrywania metali i policja. Np. na dworcu kolejowym Witebskim było dużo więcej policji niż pasażerów, chyba trafiliśmy na moment rozprowadzenia policji na posterunki. Przed wejściem na dworzec autobusowy też była bramka i kilku policjantów z psem. Pasażerów niewiele więcej. Przypuszczam, że te środki bezpieczeństwa związane są zaangażowaniem Rosji w wojnę w Syrii i groźbami ataków terrorystycznych. W ogóle na ulicach Petersburga widać dużo umundurowanych żołnierzy różnych formacji, oficerów i kadetów. Jak widać nawet tak szerokie środki nie były w stanie uchronić przed zamachem w metrze.

Mapę metra w Petersburgu znajdziemy tutaj

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Aktualne promocje znajdziemy tutaj

Informacja ze strony ecolines.net/lv/en

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Aktualne promocje znajdziemy tutaj

 
Uwaga: Gdy zarejestrujemy się w programie PINS Lux Expresu otrzymamy 15 % zniżki na bilety i 50 pkt na start. Zapisujemy się pod linkiem: Rejestracja w programie PINS 

W związku z planowaną na dzień 1 kwietnia 2017 likwidacją tras południowych z Krakowa i Warszawy, mamy dla Was promocję na nasze ostatnie kursy.

Bilety w cenie 5 zł do miast: Praga, Budapeszt, Wiedeń, Bratysława, Brno i Donovaly będą dostępne w naszym systemie do końca marca.

 

     
Okres sprzedaży:
24.02.2017 – 31.03.2017
Okres podróży:
28.02.2017 –  31.03.2017
 
           
 
Ceny biletów: 
5 zł
Trasy:
Kraków ⇔ Budapeszt
Kraków ⇔ Wiedeń
Kraków ⇔ Praga
Kraków ⇔ Brno
Kraków ⇔ Donovaly
Kraków ⇔ Bratysława
Warszawa ⇔ Praga
 
           
 
Kod promocyjny: 
lastchance
     

Zdobądź swój bilet już teraz - pula biletów promocyjnych jest ograniczona!

Zaplanuj swoją podróż już dzisiaj!

 

 
 
 
 

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Przepis na grzane wino

Składniki:

butelka wytrawnego czerwonego wina,

2 laski cynamonu,

10 goździków,

pół cytryny,

100 g cukru lub miodu (ilość zależy od indywidualnych upodobań)

Składniki wrzucamy do wina i lekko podgrzewamy przez kilkanaście minut (absolutnie nie wolno dopuścić do tego aby wino się zagotowało). Aby uzyskać najbardziej odpowiedni dla siebie grzaniec trzeba trochę poeksperymentować ("Nie od razu Tallin zbudowano"). Można dodać tylko jedną laskę cynamonu  i kilka goździków mniej, osobiście też wolę mniej cukru niż w przepisie. Gdy dodajemy miód wtedy robimy to na koniec żeby go niepotrzebnie nie gotować. Lasek cynamonu szkoda wyrzucać, można je jeszcze raz wykorzystać. W czasie podgrzewania ulatnia się alkohol z wina, więc niektórzy zalecają dodanie brandy albo rumu żeby wzmocnić napój rozgrzewający. Po dodaniu rumu i ochłodzeniu wyjdzie nam coś podobnego do włoskiego vermouthu. Wysokoprocentowy alkohol dodajemy oczywiście po gotowaniu. Wino na grzaniec najlepsze jest czerwone wytrawne ale nie ma sensu kupować bardzo drogiego wina, bo po grzaniu przez kilkanaście minut i tak straci swoje drogie walory.    

O tym gdzie dobrze i niedrogo zejść w Zakopanem przeczytamy tutaj