Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Muzeum Techniki w Pałacu Kultury i Nauki, po kilku latach przerwy, otworzyło 1 lutego 2022 swoje podwoje dla zwiedzających. Muzeum możemy zwiedzać od wtorku do niedzieli, w godzinach od 10:00 do 20:00. Ostatnie wejście o godzinie 19:15. Adres: Plac Defilad 1.

Bilet kosztuje 16 a ulgowy 12 złotych. We wtorki wstęp bezpłatny.  

W Muzeum Techniki zobaczymy bardzo ciekawą wystawę opowiadającą o historii komputerów. 

Polski komputer Meritum z lat 80-tych.Polski komputer 8 bitowy z roku 1983, produkowany przez "Mera-Elzab" z Zabrza i monitor produkowany przez "Unimor". W komputerze wykorzystano procesor Zilog Z-80. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Szlak na Sarnią Skałę

Z Polany Strążyska możemy iść czarnym szlakiem na Sarnią Skałę (1377 metrów), z której mamy piękny widok na masyw Giewontu (1894 metrów n.p.m.). Czas przejścia to tylko 55 minut ale szlak jest stromy i kamienisty. Na Sarniej Skale rośnie wiele roślin reliktowych.

Na koniec opowieść o jednej z nich. Dawno, dawno temu w Polsce było bardzo, bardzo zimno. Była tundra: rosły tylko mchy, porosty, karłowate krzewy i drzewa. Nad Wisłą biegały renifery. Rosły też białe kwiatki z ośmioma płatkami i liśćmi podobnymi do dębu. Później zaczęło się ocieplać. Renifery poszły sobie na północ. Zaczęły rosnąć duże drzewa i lasy. Ośmiopłatkowe kwiatki ostały się jedynie tam gdzie nadal było zimno czyli wysoko w Tatrach. I sobie rosną do dziś np. na Sarniej Skale. Kwiatek nazywa się po polsku dębik ośmiopłatkowy. Skąd wiadomo, że około 12 tysięcy lat temu rosły takie białe kwiatki? Naukowcy znajdowali w osadach z tego okresu w dużej ilości pyłki dębika (który po łacinie nazywa się dryas). Pyłki kwiatka dryas okazały się bardzo przydatne w określaniu okresu zlodowaceń i naukowcy nazwali całą epokę Dryas. W ten sposób kwiatek z epoki lodowcowej, który rośnie naturalnie w polskich Tatrach do dziś, ma swoją własną epokę w historii planety Ziemia. Kwitnie w czerwcu i lipcu na Sarniej Skale. Dębik kwitnie również w pobliżu Upłaziańskiej Kopy. Dojdziemy tam szlakiem prowadzącym z Doliny Kościeliskiej na Ciemniak.

Dębik ośmiopłatkowy i inne reliktowe rośliny są oddzielone od szlaku linką TPN. Niestety turyści wchodzą za linkę aby zrobić sobie zdjęcie. Rośliny te przetrwały 12 tysięcy lat i pozwólmy im rosnąć dalej. Z innego miejsca też można zrobić super zdjęcie aby pokazać na instagramie jaka jestem ładna. Poza okresem kwitnienia nie widać, że tam są jakieś cenne kwiatki ale TPN nieprzypadkowo umieszcza linki zakazujące wstępu w określone miejsca.

Sarnia Skała Dębik Ośmiopłatkowy

Ochrona Przyrody w Tatrach

A long, long time ago in Poland it was very, very cold. There was a tundra: only mosses, lichens and very small trees grew. There were reindeer in Poland. There were also such white flowers with eight petals and leaves similar to oak, as in the photo.
Later it started to warm up. The reindeer went north. Large trees and forests began to grow. The eight-petalled flowers remained only in places where it was still cold, i.e. in the high Tatras. And they still grow there to this day, for example on Sarnia Skala. The flower is called dryas octopetala. How do we know that such flowers grew 12,000 years ago? Scientists found pollen from dryas octopetal flowers in large amounts of sediments from this period. For this reason they called the Dryas Ice Age. Thus the flower has its own Ice Age in the history of the Planet Earth.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Wyszedłem na taras i zobaczyłem widok jak na pierwszym zdjęciu. Pomyślałem sobie dobrze, że jutro wyjeżdżam, bo nie wiadomo co tutaj się będzie działo. Mieszkałem 16 km na wschód od budzącego się wulkanu. W nocy było słychać odgłosy jakby gdzieś daleko spadały ciężkie metalowe płyty. Pytałem się Polki, która mieszkała w tym pięknym miejscu dłużej: "Co to jest?". Odpowiedziała: "A nie wiem". Tak, czasem lepiej nie wiedzieć co się dzieje na świecie, wtedy się lepiej śpi. Rozmawiałem z ludźmi, którzy przeżyli wybuch wulkanu w 1974 i do tej pory mają traumy.
Trzy miesiące po moim wyjeździe wulkan wybuchł. Pyły wulkaniczne unosiły się na wysokość 15 km. Zasypały lotnisko oddalone o 44 km, z którego wcześniej odlatywałem. Lawa wypłynęła na południową stronę wulkanu i spaliła pobliskie wsie San Miguel Los Lotes i El Rodeo. 190 osób zginęło, 259 zostało uznane za zaginione, 57 było ranne. Na szczęście wybuch nastąpił w południe co ułatwiło ewakuację mieszkańców. Po wybuchu pojawiła się lawina piroklastyczna czyli bardzo szybko przesuwająca się po ziemi chmura gorących gazów wulkanicznych, pyłów i kamieni. Chmura piroklastyczna osiąga podobną prędkość jak samochód. Widać na filmikach nakręconych przez świadków jak samochody uciekają a chmura je goni. Przypomina to sceny z filmów katastroficznych ale niestety to się dzieje naprawdę. Właśnie lawina piroklastyczna zniszczyła miasto Pompeje w starożytności. Wulkan Fuego (po hiszpańsku ogień)  ma wysokość 3763 m n.p.m  i  jest najbardziej aktywnym wulkanem w Ameryce Środkowej. Gwatemala leży w tzw. Pacyficznym Pierścieniu Ognia, czyli strefie częstych trzęsień ziemi i wybuchów wulkanów. Na szczęście Polska leży bardzo daleko od Pierścienia Ognia.  
Wybuch wulkanu Fuego w Gwatemali
Na zdjęciu powyżej widać unoszące się pyły wulkaniczne nad wulkanem Fuego. Na zdjęciu niżej wulkan o wschodzie słońca.
Wulkan Fuego i Acatenango
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Cmentarz w Gwatemali nad jeziorem Atitlan

Pierwsze co się rzuca w oczy to piętrowe groby. Tak się buduje ze względów ekonomicznych aby oszczędzać miejsce. Grunty w miastach są bardzo drogie. Dlatego, że nie można budować wysokich budynków. Powodem są trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów. Dominuje zabudowa mieszkaniowa parterowa, ewentualnie jedno piętro. Ceny również podbija zainteresowanie Amerykanów i Izraelitów inwestowaniem w tym rejonie.
Groby są bardzo kolorowe i na Wszystkich Świętych się je odmalowuje żeby jeszcze ładniej wyglądały. Dodatkowo ozdabia się je kwiatami i pali świeczki tak jak w Polsce. 1 listopada dzieci wchodzą na groby i puszczają latawce. Jedzą lody i ogólnie jest fiesta. Rodziny wspólnie spożywają posiłki na cmentarzu. Grają Mariachi. Dla zmarłych zostawia się jedzenie i picie.
Latawce puszcza się po to żeby przepędzić złe duchy, które zakłócały atmosferę święta. Zwyczaj ten bardzo się rozwinął i obecnie latawce są bardzo duże i kolorowe, a ich budową zajmują się dorośli. Istnieje rywalizacja kto zbuduje większy, ładniejszy i lepiej latający latawiec. Można porównać tę rywalizację do polskiej tradycji wykonywania palm wielkanocnych. Też ludzie starają aby ich palma była największa i najładniejsza. W Polsce są miejsca, które słyną z palm wielkanocnych  i jadą tam turyści. Podobnie w Gwatemali są miasta słynące z latawców na 1 listopada i też stały się atrakcją turystyczną. W zasadzie wszędzie na świecie ludzie są podobni - kierują nimi podobne emocje i uczucia. Choć nie wyobrażam sobie żeby w Polsce na Wszystkich Świętych dzieci wchodziły na groby, puszczały latawce, jadły lody, grała muzyka i ogólnie panowała atmosfera radości i fiesty. 
Cmentarz